Innowacja metodyczna na języku polskim – „Frazeologiczny kalejdoskop”

Jak starożytni Grecy wyobrażali sobie świat ? Poszukiwanie wiadomości o początkach świata wg Hellenów okazało się dobrą sposobnością do przypomnienia znaczenia mitologicznych frazeologizmów. Uczniowie szkoły podstawowej i branżowej przekonali się, że jest ich wiele, a każdorazowo kryją w sobie jakieś przesłanie.
Dla przypomnienia, frazeologizmy to utrwalone połączenia wyrazów pochodzące z greckich mitów, które przeniknęły do języka potocznego, nabierając nowych obrazowych znaczeń.

I tak, np. pięta Achillesowa to nic innego tylko słaby punkt, czyjaś słaba strona w nawiązaniu do Achillesa, którego matka-Tetyda, chcąc zapewnić nieśmiertelność, trzymała za piętę, zanurzając w rzece Styks. Ten frazeologizm jest dla nas nader łaskawy, a zarazem uczy tolerancji i wyrozumiałości, bo któż nie ma jakiejś słabości, która wymagałaby naprawy, zmiany, korekty, czy po prostu akceptacji.

Puszka Pandory to źródło niekończących się nieszczęść, a wszystko za sprawą nieposkromnionej ciekawości żony Epimeteusza- Pandory. Wprawdzie ciekawość to podobno pierwszy krok do piekła, a choć nam do niego nieprędko, każdy jednak pewną jej dozę w sobie ma, co warto poskromić…

Stajnia Augiasza oznacza wielki bałagan, nieporządek, co uczniowie odnosili zarówno do braku ładu zewnętrznego, jak i braku wewnętrznej harmonii. Innymi słowy interpretacja tegoż frazeologizmu miała skłonić największych bałaganiarzy do oceny wyposażenia własnego plecaka czy pokoju, bądź uporządkowania tego, co w głowie, w sercu, czyli przysłowiowego remanentu, celem wyboru właściwych priorytetów w życiu.

Ikarowe loty uświadomiły uczniom, że igranie ze szkołą, lekceważenie obowiązku nauki to nader śmiałe działanie prowadzące do rychłej katastrofy, którą okazać się może brak promocji do następnej klasy. Mając również na względzie szeroko pojęte bezpieczeństwo, lot żądnego brawury, nierozsądnego Ikara, był przestrogą dla uczniów, którzy równie często postępują na granicy ryzyka. Tu młodzież wymieniała różne zagrożenia, od niebezpiecznych używek, czy nieszczęśliwych wypadków podczas zabaw z powodu braku umiejętności przewidywania, po mroczne pułapki Internetu.

Uczniowie zrozumieli, że koń trojański to nic innego, jak podstęp, ukryte niebezpieczeństwo, którym okazać się może osoba z sieci o nieszczerych intencjach, czy wątpliwa promocja- reklama, która kusi, a bywa zgubna.

Kto by pomyślał, że matematyka przypominać może drogę po nitce do kłębka, rozumianą jako stopniowe dochodzenie do prawdy lub rozwiązywanie problemu przy zachowaniu olimpijskiego spokoju jako pewności, że męki Tantala mamy już za sobą i osiągnęliśmy coś, co było na wyciągnięcie ręki. Jakkolwiek nić Ariadny utożsamiali uczniowie z pomocą kolegi czy zbawiennej ściągi podczas sprawdzianu, nie warto liczyć na cud, czyli na przysłowiową mannę z nieba.
Z kolei, gdy podczas odpowiedzi ogarną nas egipskie ciemności, nie wolno wpadać w paniczny lęk, patrzeć wzrokiem bazyliszka na Bogu ducha winnego nauczyciela, ani zmieniać się w słup soli, tylko chwycić byka za rogi i spróbować mądrze odpowiedzieć.

Lekcja z frazeologizmami w roli głównej okazała się cennym źródłem walorów wychowawczych, skłaniając uczniów do autorefleksji…

Młodzież zgodnie przyznała, że umiejętności i wiedza teraz zdobyte posłużą jako róg obfitości, który pozwoli im spełniać marzenia i realizować się w dorosłym życiu. Zatem nie warto utożsamiać nauki szkolnej z węzłem gordyjskim, jako trudnym problemem do rozwiązania i czuć się jak między Scyllą a Charybdą, czyli w potrzasku, a jedynie przychodzić na lekcje jak do arki Noego– miejsca azylu i bezpieczeństwa. Wówczas drakońskie prawa nie okażą się surowe i bezwzględne, a przypominać będą regulamin uczniowski, według którego uczeń to dostojna persona, wcale nie non grata…

Może na przerwie co niektórych trafi strzała Amora, ale to już zgodnie z przekonaniem, że każda potwora znajdzie swojego amatora. A kto chce szczęśliwie dobić do przystani „wakacje” jako ziemi obiecanej niech za przykładem prometejskiego czynu, zamiast ognia wręczy rodzicom wyróżniające świadectwo, jako dowód największego poświęcenia…Tylko tym sposobem unikniemy syzyfowej pracy, gdy okaże się, że jest już za późno na poprawę złych ocen. A do domu nie będzie nam dane wracać jako syn marnotrawny…

Podczas lekcji uczniowie kojarzyli frazeologizmy z ich parafrazą jako omówieniem treści oraz symbolem graficznym w formie ilustracji. W celu uwiarygodnienia uniwersalnego przesłania związków frazeologicznych młodzież podawała przykłady sytuacji, postaw i zachowań ludzi korespondujących z mądrością, jako nauką w nich zawartą.

Opracowanie i realizacja innowacji:

Edyta Pardo, Magdalena Janiak, Aleksandra Niedzielska-Walendykiewicz

Możliwość komentowania została wyłączona.