Legendy z Krakowem w roli głównej służyły poszukiwaniu przysłowiowego ziarenka prawdy w opowieściach o niezwykłych bohaterach, czynach i wydarzeniach. Dwudniowy pobyt w Krakowie okazał się dla uczniów doskonałą sposobnością do przypomnienia treści lokalnych legend. A, jak się za chwilę przekonacie, było ich bez liku. Dłuższe i krótsze, mniej i bardziej prawdopodobne, ale każdorazowo skojarzone z dawną stolicą Polski. Oto relacja uczniów z pobytu w Krakowie.
Tu w Krakowie tyle cudów na nas czekało, starych zegarów i wież. Kwiatów pełno tu wszędzie. A w parku na Plantach- łabędzie, kolorowej fontanny deszcz. Straganów na rynku rząd. Stare baszty i mury, i ulica, przy której stoi Jana Matejki dom. Dzisiaj już wiemy na pewno, że gdy jama- to Smocza, a brama- Floriańska, a wieża- Mariacka, a Wisła – do Gdańska. W Krakowie żyją stare legendy. Każda brama i kamień je zna. O imć panu Twardowskim, o hejnale krakowskim. Z wieży trębacz do dzisiaj go gra. I o Wandzie, co Niemca za męża mieć nie chciała. I o królach, o władcach tych stron, bo tu w ważnych chwilach można usłyszeć w Katedrze Wawelskiej króla Zygmunta Dzwon. Tu przed wiekami smok żył potężny, zuch Szewczyk Skuba smoka zwyciężył. Tu przed Tatarem bronił się Kraków, stąd szedł Jagiełło gromić Krzyżaków, a na kamieniu stópka Jadwigi królowej – sercem służyć Polakom gotowej.
Uwaga uczniów skoncentrowana wokół legend krakowskich pozwoliła skonfrontować wiadomości zdobyte na języku polskim z lokalnym przekazem i miejscami, które o tym przypominają.
Organizatorki projektu:
Anna Góralska, Małgorzata Kliks, Aneta Latecka, Edyta Pardo











